Jordi Sánchez przechodzi z Wisły Kraków do Pogoni Szczecin po aktywacji klauzuli odstępnego. Transfer potwierdził prezes Wisły Jarosław Królewski, wskazując, że klub dowiedział się o ofercie krótko przed finalizacją. Zawodnik zajmuje czołową pozycję w klasyfikacji strzelców ekstraklasy i w bieżącym sezonie zdobył już kilka goli dla "Białej Gwiazdy". Pogoń i sam piłkarz zdecydowały się na skorzystanie z zapisu kontraktowego, który umożliwił szybkie sfinalizowanie transferu.
Dlaczego Pogoń aktywowała klauzulę odstępnego?
Pogoń skorzystała z zapisanej w umowie możliwości wykupu, co oznacza, że to oferta spełniła warunki przewidziane w kontrakcie zawodnika. Klub z Szczecina zaproponował warunki finansowe trudne do przebicia przez Wisłę. W mediach lokalnych wskazywano, że elementem decyzji była chęć wzmocnienia ataku przez drużynę z zachodu kraju oraz atrakcyjna oferta dla samego piłkarza. W proces transferowy zaangażowani byli przedstawiciele zawodnika oraz osoby współpracujące przy pozyskaniu Hiszpana.
Jakie konsekwencje dla Wisły Kraków?
Wisła traci obecnie najskuteczniejszego napastnika sezonu, który w znaczący sposób przyczynił się do zdobywanych przez klub punktów. Klub próbował zatrzymać piłkarza, proponując zmianę warunków kontraktu, lecz oferta Pogoni była wyższa i zdecydowała o odejściu. W kadrze Wisły pozostają napastnicy, którzy w tej chwili nie gwarantują takiej skuteczności — Angel Rodado znajduje się poza formą, a Jeremy Guillemenot leczy uraz.
Za transfer Wisła ma otrzymać około 300 tysięcy euro. Dla klubu sprzedaż oznacza wpływ środków, ale też konieczność szybkiego poszukiwania zmiennika przed zamknięciem okna transferowego. Okno transferowe w Polsce zamyka się 9 września, co wyznacza krótkie ramy czasowe na ewentualne ruchy kadrowe.