W środę 23 września 2026 Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia orzekł, że była małopolska kurator oświaty Barbara Nowak pomówiła byłą dyrektorkę Zespołu Szkół Zawodowych nr 2 w Krakowie, Urszulę Mroczek-Gulę. Wyrok dotyczył wypowiedzi z 2024 roku, które pojawiły się w reportażu telewizyjnym TVN24 oraz na portalu X.
O co toczył się proces?
Przed sądem wystąpiła była dyrektorka szkoły, która w prywatnym akcie oskarżenia zarzuciła Barbarze Nowak rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji sugerujących zaniedbania w opiece nad uczniami i wychowankami internatu. Powódka domagała się 200 tys. zł zadośćuczynienia. Sprawa nawiązywała do śmierci nieletniego ucznia w internacie w 2018 roku; odwoławcza komisja dyscyplinarna uniewinniła Urszulę Mroczek-Gulę w marcu 2021 roku, wskazując brak dowodów na jej wpływ na to zdarzenie.
Jakie orzeczono kary i jakie jest uzasadnienie?
Sąd uznał, że wypowiedzi mogły poniżyć dyrektorkę i narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu. Wymierzono Barbarze Nowak karę pieniężną 6 000 zł oraz zasądzono na rzecz Urszuli Mroczek-Guli 10 000 zł zadośćuczynienia. Sędzia Hubert Dudkiewicz wskazał, że większe znaczenie miała pozycja osoby formułującej zarzuty — była kurator odpowiadała za system oświaty w województwie — i dlatego rozpowszechnianie niepotwierdzonych sugestii wymagało reakcji wymiaru sprawiedliwości.
Co mówiły strony i co się działo po ogłoszeniu wyroku?
Barbara Nowak nie przyznała się do zarzutów i podkreśliła, że działała w obronie bezpieczeństwa uczniów. Jej obrońca adwokat Rafał Suchecki argumentował przed sądem, że materiał telewizyjny nie był autoryzowany, a klientka nie znała wyników postępowań dyscyplinarnych. Pełnomocnik Urszuli Mroczek-Guli, mec. Wojciech Sawiński, ocenił rozstrzygnięcie jako satysfakcjonujące, ale nie traktował go jako powodu do triumfu. Przed salą rozpraw obecni byli zwolennicy Barbary Nowak ubrani w żółte kamizelki z napisem "Ruch Obrony Granic", którzy po ogłoszeniu decyzji zgłosili głośny sprzeciw.
Wyrok jest nieprawomocny.